środa, 17 grudnia 2014

Superniania Zawadzka nie wychowała własnego syna

#superniania #dorotazawadzka #pawelz

W tym tygodniu tabloidy obiegła informacją, że Paweł Z. syn Doroty Zawadzkiej* został oskarżony o próbę gwałtu na 24 letniej Zofii P.

Oczywiście taka informacja spowodowała, że pojawiły się głosy iż Dorota SuperNiania Zawadzka nie jest, aż tak dobrą nianią jak telewizja TVN ją lansowała.

Inne osoby broniły ją, ponieważ twierdziły, że oskarżyć można każdego, zwłaszcza osoby które są na świeczniku.

Ja mam nieco odmienną opinię w tej sprawie.

Łatwiej jest wychowywać cudze dzieci niż własne. Przynajmniej tak wygląda teza na początek tego wpisu. Zaraz postaram się ja obronić.

Superniania Zawadzka pokazywała tak naprawdę kilka podstawowych technik wychowawczych. Mogła je łatwo zastosowywać ponieważ:

1. To nie były jej dzieci więc nie była emocjonalnie związana z nimi.
Dzieci, dorośli również potrafią podświadomie manipulować emocjami innych ludzi. Najlepiej to działa na najbliższych z którymi mają silne relacje. Dzięki temu nawet takie kilkuletnie dzieciaki potrafią doskonale okręcić swoich rodziców czy najbliższych wokoło palca i rządzić nimi dzięki emocjonalnym szantażom. Osoba z zewnątrz nie jest powiązana emocjonalnie z dzieckiem. Dzięki czemu łatwiej jej jest być stanowczą.

2. Dorota Zawadzka w programie pojawiała się tylko na parę godzin. Rodzic musi być cały czas z dzieckiem. Superniania przyjeżdżała do pracy na parę godzin pokazywała się z najlepszej strony. A następnie wracała do domu odpocząć. Rodzice odwrotnie. Pokazują się z najlepszej strony w pracy, wracają do domu odpocząć. A tu nagle nie mogą odpoczywać tylko muszą pokazać się z jeszcze lepszej strony. Muszą być cierpliwi, nieugięci. A wiedzą, że jeśli pozwolą dziecku pooglądać TV godzinę. To będą mogli wyspać się czy odpocząć przez te parę minut.

3. Punkt 3, a zarazem ostatni czyli "Magia Telewizji".
W telewizji wszystko jest reżyserowane, wszystko jest wcześniej zaplanowane i ustawione. Superniania jechała zawsze do miejsca gdzie było BARDZO ŹLE. Poniżej średniej Polskiej. Dzięki czemu widzowie mogli również wczuć się w sytuacje i emocjonalnie podejść do bohaterów odcinka. Do tego posiadała wcześniej informacje jakie są problemy. A na koniec znów najważniejsze: Montaż materiału. Można zrobić wszystko co tylko się chce z materiałem który sami możemy pociąć.

Dzięki tym trzem krokom, samemu można być równie dobrym jak Superniania. Oczywiście przy wychowaniu własnego dziecka już nie ma się takich przewag.

Więc nawet jeśli się okaże, że Dorota zawadzka wychowała źle swojego syna Pawła Z. to nie rezygnuj z mądrych rzeczy które udało Ci się wyciągnąć z jej programu na TVN'ie "Superniania" i z podobnych programów.



* Tak uwielbiam Polskie prawo i jak jest ;-)

Zdjęcia
Paweł Z syn Superniani Doroty Zawadzkiej - Fakt.pl 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz